FAKE NEWS


 

Ostatni rok był dla nas wszystkich czymś innym. Dużo więcej czasu spędziliśmy w domach, a co za tym idzie – pracę, służbę i naukę przenieśliśmy do Internetu. Ma to za sobą wiele korzyści, jednak też wiele niebezpieczeństw. Dobrze wiemy, że nasz wzrok, postawa kręgosłupa, mięśnie mogły ulec uszkodzeniu przez mniejszą ilość ruchu w ciągu dnia. Jednak to nie są jedyne niebezpieczeństwa, jakie idą w parze z przeniesieniem życia do sieci. Od kiedy media mają swoje pole do popisu nie tylko w telewizji czy prasie dostęp do informacji jest dużo łatwiejszy. Możemy w ciągu kilku minut dostać odpowiedzi na pytania, które nas nurtują. Nie trzeba wertować książek, czekać na program informacyjny w telewizji do wieczora czy biec do kiosku po dziennik. Teraz to wszystko znajduje się w naszej kieszeni – w Internecie.
Jednak co niebezpiecznego jest w tym, że możemy się dowiedzieć wszystkiego od ręki? Są to fake newsy, które znajdziemy wszędzie. Sieją one wiele zła i często bezpodstawnej paniki w nas i naszych bliskich.

Czym jest fake news?

"Fake news" to obraźliwe określenie mediów i dziennikarstwa, jak i zbiorcze określenie różnych form błędnych, nietrafionych lub sfabrykowanych informacji. Fake news w tym drugim znaczeniu jest częścią większego spektrum, od niezamierzonej dezinformacji (np. niechlujne raportowanie) do zamierzonej dezinformacji (np. propaganda). Fake news może być podany jako grafika, wpis na portalu społecznościowym lub jako materiał wideo (w tym nawet odpowiednie kadrowanie może być zaliczane do ukrywania istotnej prawdy).

Zagrożenia niesione przez kłamliwe informacje

Technologia  Internetu  i  rozwój  mediów  społecznościowych  sprawiły,  że  odbiorca  stał  się  bardziej samodzielny,  ale  i  bardziej  zagubiony  w  procesach  selekcji  i  interpretacji  informacji.  Sam  nie  jest  w  stanie  oddzielić  wiadomości  prawdziwych  od  zmyślonych,  co  powoduje,  że  te  ostatnie  stają  się  równoprawnym  towarem  na  rynku  informacji. Niestety wyszukiwarki internetowe mieszają wartościowe informacje z tymi, które nie powinny istnieć.  Wprowadzenie  fałszywych informacji  do  obiegu  szkodzi  jakości  debaty  publicznej, w  której  informacje  prawdziwe i pożyteczne  mieszają  się  ze zmyślonymi, fałszywymi i zmanipulowanymi. Nie dysponując prawdziwymi, opartymi na rzetelnych źródłach informacjami, nie jesteśmy w stanie właściwie zinterpretować otaczającego nas świata. Przez to m.in. wierzymy w teorie spiskowe, nie wiedząc, że są to teorie spiskowe. Boimy się niektórych rzeczy, bo nie wiemy, jak one działają i jakie niosą ze sobą korzyści. Zamiast odnaleźć prawdziwe informacje, ufamy w to, co podadzą nam media – często jest to okrojona prawda. Chcąc się dowiedzieć więcej, sami dopowiadamy sobie scenariusze wydarzeń, które są mało prawdopodobne, ale jednak w nie wierzymy. Dla przykładu - Andrew Wakefield w 1998 roku opublikował korelację między szczepieniami a autyzmem. 6 lat później jego współpracownicy ujawnili, że dostał on za to 800 tysięcy dolarów od kancelarii prawniczej, która reprezentowała rodziców dzieci z autyzmem. Nikt później nie potwierdził jego tezy pomimo wielu badań prowadzonych w tym kierunku. Korelacją jest tu występowanie obu zjawisk – szczepień i pojawienia się objawów autyzmu – w podobnym wieku. Przez te 6 lat ludzie przestali ufać szczepieniom, fake news rozrósł się do takiego stopnia, że po opublikowaniu prawdy na temat sfałszowanego badania nie było już szans na dotarcie z tą informacją do wszystkich osób, które uwierzyły w korelację. Część osób, które wierzą w związek szczepień z autyzmem, nie uwierzą w fakt, że badania nie były prawdziwe chociażby przez efekt potwierdzenia (wytłumaczenie w dalszej części artykułu). Doprowadziło to do katastrofy, ponieważ dzieci coraz rzadziej są szczepione. Nieszczęśliwie pojawił się koronawirus, na którego wynaleziono szczepionkę, a ludzie będą bali się zaszczepić m.in. przez wir kłamstw zapoczątkowanych fake newsem sprzed 23 lat.

Błędy procesu rozumowania wspierające kłamstwa

Ludzie wierzą w fake newsy, ponieważ nie znają tematu, nie potrafią ocenić źródła i potykają się o błędy procesu rozumowania.

Żyjąc w obecnym świecie, jest niemożliwe, żeby znać się na wszystkim. Jest za dużo informacji, aby jeden człowiek mógł zapoznać się z całą wiedzą tego świata. Dlatego łatwo nam wierzyć w to, co przeczytamy – nie wiemy, jakie są fakty dookoła danej informacji. Lekarz zna się na ludzkim ciele i chorobach, meteorolog zna się na pogodzie, informatyk zna się na komputerach, historyk zna się na przeszłości, jednak niewielu jest informatyków potrafiących przeszczepić nerkę, meteorologów potrafiących wymienić przyczyny i skutki ustroju politycznego w Chinach czy lekarzy, którzy po nocach badają pogodę. Za dużo czasu zajmie nam zapoznanie się z całym tematem, w którym nie jesteśmy specjalistami, żeby wiedzieć, czy informacja, która została nam podana, jest prawdziwa czy nie. Dlatego musimy szukać źródeł, którym możemy zaufać.

Ważna jest tutaj umiejętność oceny źródła, w którym znaleźliśmy daną informację. Czytając artykuł na stronie, która ma chociaż część cech podanych poniżej powinniśmy być ostrożni. 

Cechy złego źródła informacji:

·       Nasycenie ideologiczne – gdy trafiamy na artykuł na stronie internetowej, której nie znamy, warto sprawdzić, jaki artykuły są na stronie głównej. Jeżeli wszystkie dotyczą jednej tematyki – jest źle (nie mówimy o stronie poświęconej np. odkryciom archeologicznym tylko o stronie, która przykładowo szkaluje dany pogląd, sytuację, która usilnie i na wszystkie możliwe sposoby stara się przekonać odbiorców, że coś jest złe)

·       Osobisty stosunek autora, nie obiektywizm – jeżeli autor wyraża swoje zdanie na dany temat, artykuł może nie być merytoryczny i nie zawierać faktów, a jedynie opinie

·       Tytuły z tezą – tytuły z tezą mogą świadczyć o stronniczości artykułu, często o zatajaniu całej prawdy i przedstawianiu danej informacji w taki sposób, żeby było widać wyłączne jej wady bądź zalety

·       Odwołanie do emocji – jeżeli wypowiedzi są krzykliwe, uderzają w konkretną osobę lub grupę osób mogą być manipulacją i nie muszą mieć nic wspólnego z prawdą

·       Wulgarność i krzykliwość – wykrzykniki, wielkie litery, mocne słowa świadczą o odwołaniu do emocji i narzucaniu konkretnej tezy czytelnikowi

·       Pseudonauka – kłamstwa, manipulacje i oszczerstwa, często spowodowane chęcią zysku na wierze ludzi

·       Teorie spiskowe - kłamstwa, manipulacje i oszczerstwa, często spowodowane chęcią zysku na wierze ludzi

·       Brak podanych źródeł – brak źródeł nie jest dowodem, ale może być oznaką podanych informacji „z palca”, czyli mogą to być spekulacje, myśli i opinie autora, a nie merytoryczne fakty

·       Sensacyjność – chęć przyciągnięcia ludzi sensacją - ludzie lubią, kiedy leje się krew i pot, a portale informacyjne to wykorzystują. Ubarwiają i przekłamują prawdę, a nawet całkowicie ją wymyślają tylko po to, żeby przyciągnąć uwagę odbiorcy.

Szukając informacji, powinniśmy sprawdzać źródła i autorów, ich wcześniejsze prace i język jakim się posługują. Wyszukując daną frazę w wyszukiwarce internetowej warto wpisywać ją po angielsku, szukać publikacji naukowych bądź korzystać ze stron należących do uczelni, pism naukowych, korzystać z domeny np. site:edu, site:harvard.edu itp.

Błędy procesu rozumowania (błędy poznawcze) to forma postrzegania rzeczywistości w nieodpowiedni sposób, naginając rzeczywistość. Przez takowe błędy kreujemy nowe rzeczy, które nie są prawdą. Używamy ich mimo woli, jednak możemy starać się je zwalczać i sceptycznie sprawdzać każdą podaną nam informację. Naginanie rzeczywistości prowadzi do powstawania fałszywych informacji, jakimi są fake newsy. Poniżej przedstawię kilka wybranych błędów poznawczych, ale zachęcam do zapoznania się z innymi. Znajomość ich może nam pomóc w wybieraniu merytorycznych argumentów w dyskusji.

Efekt potwierdzenia to tendencja do wyszukiwania, interpretowania, faworyzowania i przypominania sobie informacji w sposób, który potwierdza lub wspiera wcześniejsze przekonania lub wartości. Ludzie ignorują sprzeczne ze swoimi poglądami informacje. Jak już wcześniej wspomniałam – antyszczepionkowcy nie będą chcieli uwierzyć w sfabrykowanie badań Wakefielda, bo twierdzą, że są one prawdziwe. Łatwiej jest im żyć w przekonaniu o prawdziwości tego badania niż zmienić zdanie i dotychczasowe myślenie. Przykładem efektu potwierdzenia jest wynik metaanalizy z 2009 roku, według której blisko 70% z nas ocenia informację za prawdziwą, kiedy zgadza się ona z naszymi wcześniejszymi poglądami.

Efekt ślepej plamki – tendencja do niezauważania błędów we własnej ocenie rzeczywistości. Ludzie mają skłonność do wyobrażania sobie, że są obiektywni i do zaprzeczania własnej stronniczości, zarazem uważając innych za nieobiektywnych i stronniczych. Zdaniem badaczy osoby z nasiloną tendencją do uważania siebie za mniej stronniczych od innych zwykle ignorują rady kolegów po fachu czy ekspertów. Nasilenie tej tendencji negatywnie wpływa na podejmowanie decyzji.

Pewność wsteczna – Ocena przeszłych wydarzeń po czasie, określając je jako bardziej przewidywalne. Ironiczne powiedzenie „Mądry Polak po szkodzie” pasuje idealnie do definicji pewności wstecznej, ponieważ określają stan rzeczy już po zaistniałej sytuacji. To zjawisko ma związek z nabyciem późniejszej szerszej wiedzy, niżeli była w przeszłości, przez co łatwiej jest potem ją analizować. Ludzie mają ponadto tendencje do zapamiętywania własnych przewidywań jako dokładniejsze i z pozoru lepsze.

Ignorowanie prawdopodobieństwa zdarzeń – Świadome podjęcie decyzji, nie zważając na potencjalne scenariusze kolejnych wydarzeń. Ten termin jest błędem poznawczym używanym także przy tzw. „Paradoksie hazardzisty” czyli traktowaniu losowości zdarzeń jako zdarzenia zależne od człowieka. Ignorancja którejś rzeczy może zniknąć po poznaniu efektów na własnej skórze.

Fałszywa powszechność – Przecenianie, propagowanie własnego lub innego poglądu czy zjawiska na tle pozostałych. Cechuje się odrzucaniem alternatywnych punktów widzenia i niekiedy przypisywaniu prywatnych doświadczeń do każdego człowieka np. mówiąc „ludzie to kłamcy”. Przekładanie własnych lub bliskich doświadczeń na ogół społeczeństwa.

Odwołanie do autorytetu – Używanie argumentu pochodzącego ze swojego wzoru do naśladowania (dziadka, Biblii, prezydenta itp.). Takie powoływanie się na ludzi lub rzeczy wynika z przekonania, że nasz aktualny autorytet (nie tylko ludzki) dzięki wysokiej pozycji ma wystarczające kwalifikacje do wyciągania wniosków na dany temat lub ma argumenty pasujące akurat do naszego światopoglądu. Czasami nie mamy po prostu czasu i chęci na rozważania, przez co podświadomie przyjmujemy przekonania naszego wzoru, bo taka droga jest o wiele łatwiejsza.

Efekt aureoli – Nazywany również efektem „halo”, to tendencja do automatycznego (pozytywnego i negatywnego) oceniania człowieka lub rzeczy tylko po pierwszym wrażeniu. Pierwsze przypisane cechy często wpływają na kolejne przypisywane cechy, a najczęstszymi, które oddziałują na to zjawisko, to atrybuty fizyczne i schludność. Mniej ważne atrybuty mogą nie dawać żadnego efektu.

Przed fake newsami nie da się obronić, możemy jedynie sceptycznie do nich podchodzić i starać się sprawdzać w rzetelnych źródłach każdą podaną nam informację. Warto to robić, ponieważ rozsiewanie fałszywych informacji, (zwłaszcza takich, które są trudne do podważenia przez laików w danym temacie) może doprowadzić do bardzo niemiłych wydarzeń. Zatem ufajmy tylko fachowcom w danej dziedzinie, starajmy się dowiadywać prawdy za każdym razem, kiedy odkryjemy coś nowego, sprawdzajmy źródła, języki i autorów podawanych nam informacji. Pamiętajmy o cechach złego źródła informacji, a przede wszystkim miejmy się na baczności.

 


https://psycnet.apa.org/buy/2009-09537-004 

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/9781118841570.iejs0128 

https://wuwr.pl/spm/article/view/11313 

https://www.researchgate.net/profile/Katarzyna_Cantarero/publication/269572494_Klamstwo_a_manipulacja_Lying_and_manipulation/links/569f54af08ae2c638eb67ac5.pdf 

https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc&t=398s 

https://en.wikipedia.org/wiki/Cognitive_bias 

 

 

Komentarze

Prześlij komentarz